4 marca 2011

poezja

Oksana
Oksana

Besenność

znów coraz trudniej
mi zasnąć

niemożliwe natarczywie
szuka możliwości

przestrzeń nakłada się
na czas
zgrzyta mechanizm
obrotowej sceny

nieobliczalna niepoliczalna
samotność nieobliczona
na dni na łzy

niecichnący nokturn rzęs

ciągle deszcz rozmywa
okna i pamięć

wiesz myślałam
będzie cicho i miękko
wszystko oddalone
ogniki palców szczelna nisza ramion

a tu
szklana przezroczystość ciał
potłuczone lustro

w bladym świetle okna
oglądam dłonie za wąskie
żeby zatrzymać

crescendo pulsu

enty raz odwracam poduszkę
na chłodniejszą stronę

Withkacy
5 marca 2011 o 12:52

Tu mi się też podoba

zgłoś

Oksana
7 marca 2011 o 11:54

Cieszę się.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się