18 stycznia 2011

poezja

Oksana
Oksana

W świetle Vermeera

rozmawiamy o świetle Vermeera

nad nami niebieska
niedorzeczność
nieborzeczność
niebo rzeczy
znalezionych zagubionych
wyrzuconych

nie do rzeki Pantarhei
nie do rzeki Lete

zanurzonych
w chłonną pamięć
niebo rzeczy zatrzymanych
na mieliźnie czasu

odczytuję z powietrza
linie papilarne twojego uśmiechu
zapominam o zlicytowanych latach
zapominam o nieśmiertelności

jest tylko
naga pestka ciała w granacie nocy
i szorstki śmiech przebudzonej Persefony

Dziewczyna z perłą rozchyla zdumione usta
Kobieta z wagą przyglada nam się spod opuszczonych rzęs

zanurzeni w świetle Vrmeera
w rzece Pantarhei
w rzece Lete
strząsamy mrok w zbyt otwarte oczy

zarażona ironią czasu
wznoszę brwi -

panie Vermeer
niech pan zatrzyma
to grzeszne światło -

Withkacy
18 stycznia 2011 o 14:36

Mam nadzieję, że masz więcej takich wierszy. Bardzo mi się podoba

zgłoś

stateless
18 stycznia 2011 o 20:45

za Krzymo:) uwielbiam Vermeera tak na marginesie.

zgłoś

Oksana
18 stycznia 2011 o 22:54

Ja też - zagubić się w jego świetle to czysta rozkosz. Dziękuję za komentarze.

zgłoś

guccilittlepiggy
22 stycznia 2011 o 08:51

ja tutaj mam następujacy problem: zastanawiam sie czy nie powinno być pantarhei (panta rhei), aczkolwiek erudyta ze mnie żaden i być może jest rzeka panharei albo pantharei a może przekłamanie w tekście jest zamierzone. co do reszty tekstu - bardzo dobra druga, takoż czwarta i końcówka

zgłoś

Oksana
22 stycznia 2011 o 11:56

Rzeczywiście powinno być pantarhei - coś mi się przy łączeniu poprzestawiało. Dzięki ogromne, bo u polonistki to podwójny wstyd ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się