14 września 2011
Akwarium
Śniadanie w oszklonym patio. Późno, zajęte tylko niektóre stoliki. Za oknem morze. Gładkie lustro odbija miliony refleksów - srebrnych rybek pluszczących na świetlistej powierzchni. Pasy kolejnych granic między wodą a niebem, kaskadowo rozlewają się po horyzont. Wypływają gdzieś spod popielatego cienia nierównego pasma górskiego. Flauta. Przy brzegu kiwają się tycie główki amatorów leniwej kąpieli. Czerwone żagle skitów, jak przyszpilone stoją w miejscu. Ten stężały, galaretowaty obraz zakłóca jedynie uparcie wiosłujący na desce chłopak. Wygląda jak gondolier albo flisak (ciekawe skąd wziął wiosło). Spieszy się gdzieś, zapewne.
Dzieli nas szklane powietrze. Oczy przesiąkają światłem. Na siatkówce zdarzeń, przy trzecim stoliku, dziewczyna z długimi blond włosami, okrywającymi miękką linię ramion - siedzi zamyślona nad kawą. Jej postać opływają drobniutkie błyski i lśnienia. Słońce ją zdradza. Speszona, cofa pod krzesło nogi zaplecione razem.
11 marca 2026
Atanazy Pernat
11 marca 2026
Atanazy Pernat
11 marca 2026
ais
11 marca 2026
Kreton
10 marca 2026
wiesiek
9 marca 2026
sam53
8 marca 2026
violetta
8 marca 2026
ais
7 marca 2026
jeśli tylko
7 marca 2026
violetta