10 listopada 2011

poezja

laura bran
laura bran

małe wielkie wyzwolenie

mój dzień niepodległości nadszedł 9 listopada ze stukiem
bucików po posadzce, zgrzytem skrzydła wielkich drzwi
ze znajomo brzmiącym nazwiskiem na wokandzie

wysokie sklepienia zbierają z dołu kotłujące się dźwięki
- niektóre zostają wysłuchane i z echem pukania puszczone wolno

więc to tak, cichutko pękają łańcuchy i czy tylko ja słyszę
ich brzęczący chichot, bo one musiały pęknąć - musiały
chociażby ze śmiechu. w żyłach płynie zaraźliwa cha-cha
łaskocze od środka, gilgocze w stopy

przechodzę pod łukiem triumfalnym sądu najwyższego
odprowadzają mnie wzrokiem profile orłów, głowy apollina
nie odwracam się

w rękach sędziwego adwokata telefon rozbrzmiewa mazurkiem
dąbrowskiego - tak, już po sprawie, możemy świętować, kolego

laura bran
10 listopada 2011 o 14:30

dzięki, Krzychu, też bym sobie chętnie punkcika za to wrzuciła ;) cha-cha :))

zgłoś

laura bran
10 listopada 2011 o 17:28

owszem, ale mam jakieś jednak obiekcje przed punktowaniem samej siebie :)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
10 listopada 2011 o 14:38

Brawo:)

zgłoś

laura bran
10 listopada 2011 o 17:29

dzięki :))

zgłoś

Wanda Szczypiorska
10 listopada 2011 o 17:06

A teraz głęboki oddech.. i...?

zgłoś

laura bran
10 listopada 2011 o 17:31

i... ? oto jest pytanie :)

zgłoś

Bogumiła Jęcek
10 listopada 2011 o 18:04

Fajnie :) Z uwag, to może to, że usunęłabym z pierwszego wersu: "dla mnie". Cieplutko pozdrawiam.

zgłoś

laura bran
10 listopada 2011 o 20:07

nie wiem, nie jestem pewna. zaczynam się przywiązywać do siebie ;)

zgłoś

laura bran
12 listopada 2011 o 00:00

miałaś rację, pozmieniałam, choć kosztem tytułu, niestety. dzięki, Bo :)

zgłoś

Ania Ostrowska
10 listopada 2011 o 20:04

fajnie, że peelka ma to już za sobą :) "w żyłach płynie zaraźliwa cha-cha, łaskocze od środka/ gilgocze w stopy" ciekawy fragment

zgłoś

laura bran
10 listopada 2011 o 20:57

choroba zakaźna zwana życiem :)) buź :*

zgłoś

ike
10 listopada 2011 o 20:32

a surmy anielskie nie zagrały? hey :)

zgłoś

laura bran
10 listopada 2011 o 20:58

salwy śmiechu ?? ;) nie, tylko muskat pod skórą :) hej

zgłoś

Darek i Mania
10 listopada 2011 o 21:11

ładnie napisane

zgłoś

laura bran
10 listopada 2011 o 21:49

ładnie się cieszy :) dzięki :)

zgłoś

Magdala
11 listopada 2011 o 23:31

gratulacje, B! :)) kocham taniec - zwłaszcza łacinę :))))))))))))))))))) mniam!

zgłoś

Magdala
11 listopada 2011 o 23:33

a nie! Tyś kolorowa taka, nie żadne beeeee :))) raz niebieska raz czerwona, kasztanowa. zobacz!!!!!!!!! tak, to o to chodziło! o tę tęczę. :)))))))

zgłoś

laura bran
11 listopada 2011 o 23:36

Magda Chryste Panie :)) a jeszcze nawet nie opiłyśmy tych tęczy ;)) buź :*

zgłoś

Magdala
11 listopada 2011 o 23:38

spoko! za kwile! z szarlotką, Anka mi wisi szampana!!!!!! huraaaaaaaa

zgłoś

laura bran
11 listopada 2011 o 23:44

ja tam wiszę po całości, mogę też wisieć za szampana ;)

zgłoś

Magdala
11 listopada 2011 o 23:46

wisielec co się zerwie z powroza ma darowane życie!!!!!! witaj wśród żywych, jak Ci tam????? Tęczo! no. dobranoc!

zgłoś

laura bran
11 listopada 2011 o 23:49

lekko :) śpij dobrze :))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się