tak się nie pisze o miłości

żonie


zazdrościsz piegży -
niewielkiej pokrzewce
o smukłej sylwetce -
pierzgą krzepisz serce






pytasz
w co się ubrać
odpowiadam
w mini

słyszę że cellulit
uda grube i łydki
ciałkiem
świni

a ja uwielbiam się nurzać
w obnóżach

kocham to wszystko
przez lata nawarstwione
ciepłem
obficiej niż w pierzdze

to czym okrzepłem

i tak włożysz spodnie
nie chcesz
kontaktu mieć z powietrzem
którym oddychasz na co dzień

rozumiem że wygodniej
nikt inny nie godzien
nikt tak
nie wesprze

ja dłonią
i myślą pieszczę

gabrysia cabaj
12 czerwca 2011 o 23:26

no, ciepło, ciepło

zgłoś

Szyderca
12 czerwca 2011 o 23:32

Nie w moim stylu. Ale sam pomysł jest ciekawy. W tym przypadku moja opinia nie może być szydercza - słowa uznia.

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
12 czerwca 2011 o 23:40

Dziękuję, Szyderco. Pierwotny tytuł zmieniłem w trosce o Twoje lepsze samopoczucie. Pamiętaj, że krytyka ad rem jest, nie ad personam. Pamiętaj, że miłość niejedno ma imię - ale o tym już w czasach NRD nakręcono zmyślny serial.

zgłoś

Szyderca
12 czerwca 2011 o 23:43

Dobrze wiem jak się powinno przyjmować krytykę - z uśmiechem na ustach. Tak też ją przyjmuję. Tak z ciekawości to jaki był oryginalny tytuł ?

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
12 czerwca 2011 o 23:46

Prosty jak konstrukcja żony, ups... cepa. Tu zaistniał dedykacją.

zgłoś

Wieśniak M
13 czerwca 2011 o 05:41

Wiersz zabieram do poczytania własnej :)

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
13 czerwca 2011 o 15:35

jest wiersz.

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
13 czerwca 2011 o 18:13

Kłaniam się Czytelnikom i dziękuję - także w imieniu żony.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się