mówiłaś
w głowie się nie mieści
nudzi nie przekonuje drażni
a ja nie potrafiłem streścić
byś zrozumiała jak jest ważne
naprawdę nie umiałem prosić
byś nie szła za wrażeniem pierwszym
teraz we wnętrzu się panoszą
moje wiersze
i to co nie budziło wzruszeń
nie mogło gładko przejść przez uszy
dziś w cieście mózgu tkwi rodzynkiem
podziwiam cię jak rafandynkę
tego nie znałam, może on świeży jest...hmm..
report
Świeży, choć niemłody - podobnie autor.
report
zabisurmanił, omamił peelkę rymem, atera się dziwi ;))
report
o! a nawet podziwia - cóż za hipokryzja, cóż za wiersz!
report
Nie hipokryzja - hipotermia.
report
Tak, rodzynki i migdały, znaczy się jeden rodzynek a reszta za szkłem. :)
report
Reszta jest milczeniem.
report
Dobry wiersz.
report