18 maja 2011

poezja

angells
angells

Gra ciał

Z rana muśniecie ust i subtelny szept do ucha
delikatne dłonie wśród delikatnego ciała
Twoich słów o poranku jak zaczarowana słucham
Twojego dotyku o poranku zawsze bym chciała
 
Moja dłoń w Twojej dłoni jak kropla w oceanie
i wzrok Twój wpatrzony w moją kocią zieleń
Niech tak już zawsze będzie, niech tak zostanie
do szczęścia potrzeba mi tak  niewiele
 
I ta rozkosz co sączy się z uśmiechu na mojej twarzy
i radość co tuli mnie do do snu
Twoja obecność daje mi tak wiele wrażeń
Chciałabym czuć to co chwilę, na zawsze i znów
 
Twój uśmiech jest jak tęcza na pochmurnym szarym niebie
jak kawałek słońca w deszczowy dzień
Chciałabym żebyś na zawsze był dla mnie, ja dla  Ciebie
żeby nigdy nie kończył się ten sen..

Jarosław Jabrzemski
18 maja 2011 o 22:14

Rytm, składnia! O średniówce pewnie nie powinienem nawet wspominać.

zgłoś

oczy jak pustynia
19 maja 2011 o 08:14

poczekam aż dojrzejesz...ale pisz:-)głos na zachętę:-)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się