29 grudnia 2010

poezja

Tamara Titkowa
Tamara Titkowa

Niebo kruszy sie na stopy ludzkie

Na bladość ściany
ZLituj się!!!!
Na gładkość ściany,
Nie chropowaciej!
Zgwoździej się!
Prosto w białość!
Wbij ostrość,
kruszej pod nią
/.../

Wylizane podłogi
Zakrzyczane przez ścianę
Do chlery!
Zlituj się!
Pozwól starzeć się
Swoim Stpom,
w popiele
odpadów sufitowych
- Niebie kruszy się
na stopy ludzkie

stateless
29 grudnia 2010 o 18:38

brak historii acz jakaś próba, choć tekst nie sprzeda się z uwagi na pompatię

zgłoś

Tamara Titkowa
29 grudnia 2010 o 20:37

historia:) pewnie jakas jest... a jak jej nie ma to i lepiej dla przyszlosci:) dziekuję za komentarz

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się