20 grudnia 2011

dziennik

Tamara Titkowa
Tamara Titkowa

zanim się zrodzi

cień przyglądał się mojemu cieniowi.. kogoś cień.. odwracając się, ostatni raz oczy moje się rozglądały... swobodnie.. się rozglądały ostatni raz...
orzypomniały sie mojej glowie widoki bez obrazow tylko zapachy...
Pamiętam. Wszystko się zamyka w przyciasnym sweterku przypadków.
Obserwuję zatem kolo mnie chodzących z rękoma założonymi sztywno na przypadku sweterek...
niektórzy , jak zauważyłam, pod sweterki wpychają koszule z gładko
wyprasowanymi kołnierzykami... ale guziki, guziki wciąż są tak glupio
poobrywane.

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się