21 grudnia 2010
Pasja
Jeszcze tylko jedna przełęcz
i w dół. Po łańcuchach, możliwe że bezpieczniej.
Gdyby tak każde z osobna. Jednak
udzielą lekcji, jak podawać dłonie.
Zaciskają koniuszki na krawędziach,
skały kruszeją pod stopami.
Na pewno im się uda.
Razem!
Zrzucić plecaki i odpocząć. Pod krzyżem
rozciągają się widoki przebytej drogi,
której końca...
Są tak samo bliscy jak i dalecy.
Ponoć wszystko mieli dopięte na ostatnią klamrę.
Miała iść przodem badając teren. Po nim widać zmęczenie.
Było zbyt późno, aby dostrzec grań.
Już wcześniej rozchodziły się ścieżki. On pomylił
tymczasem drogi.
5 kwietnia 2025
wiesiek
5 kwietnia 2025
Mirek Dębogórski
5 kwietnia 2025
sam53
5 kwietnia 2025
Marek Gajowniczek
5 kwietnia 2025
sam53
5 kwietnia 2025
Bernadetta
5 kwietnia 2025
ajw
5 kwietnia 2025
ajw
4 kwietnia 2025
wolnyduch
4 kwietnia 2025
wolnyduch