23 czerwca 2010

poezja

Daniel Kreft
Daniel Kreft

Nie jestem wielbłądem, a tym bardziej liną okrętową

"Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne,
niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego" Mt 19, 24n

utarłem szlak
i zdartych kolan żałuję
nie świeć po oczach
nie trafiam kluczem w dziurę
jeszcze tylko sztachnąć się
raz czy dwa
i wejść do środka
głupia idiotka
zmieniła zamek
niech to szlag

klamce się dostanie
że pozłacana a nie otwiera
kończąc zawiłą konwersację
jak zawsze
całuję by sponiewierać
wiśniowym etanolem
zanim odejdę
z kwitkiem
komiwojażera

Waldemar Kazubek
24 czerwca 2010 o 00:16

Zawsze się jeszcze można położyć na wycieraczce, ale to przecież nie o tym wiersz a i wstyd.

zgłoś

Karol Ketzer
24 czerwca 2010 o 13:09

wiśniówka rządzi

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się