ĆMA
jak ptak wyzwolony
z klatki codzienności zdarzeń
leci ku światła promieniom
może one jej drogę wskażą
ku prawdziwej wolności
naiwna szukając ciepła
do promiennych iskierek lgnie
żar pali jej delikatne skrzydła
pozostał tylko na ścianie cień
...ona już nie odleci
nie tylko cma ma tak z tym cieplem:)
zgłoś
przecież ćmy to my - dzięki za zrozumienie moich myśli
zgłoś
:)
zgłoś