Zmiana sposobu prezentacji
To nie my wymyśliliśmy kłamstwo, grę pozorów, taktykę walki, inwazji. Hołubimy sami sobie jako gatunek homo sapiens, a jednak dopiero w kontakcie z innymi gatunkami udaje nam się coś wynaleźć lub sklasyfikować. Niemniej jednak z tego co dostrzegam jesteśmy świetni, ale dopiero w połączeniu z wiedzą innych gatunków zaczęliśmy brylować. Co najbardziej mnie zadziwia w całej tej ewolucji mam wrażenie, że mnogość kolejnych wynalazków i nad konsumpcyjność naszego gatunku dąży do samounicestwienia. Mamy tyle, a sami nie wiemy dokąd dążymy tak naprawdę. Wewnętrznie nie mogę wręcz się pogodzić z tym faktem, że nie przystajemy, nie zatrzymujemy się, żadnych stoperów. Wystarczy? Jak zawsze w przełomowych momentach jest maleńkie światełko w tunelu, tylko kto w miliardowej społeczności posłucha pojedynczych grup. Bardzo chciałabym żeby każdy z tak zwanych decydentów pomyślał o czymś więcej niż o swoim stołku czy o tym gdzie wyjedzie w tym roku na wakacje. Żeby jednak tego dokonać i dotrzeć do wszystkich grup decyzyjnych jest potrzeba więcej niż aktualnie zalążka grup oburzonych czy też protestujących przeciw tzw. acta, czy też już dinozaurów masowych protestów czyli ekologów. To co daje się zauważyć to fakt że od wielu miesięcy na naszych oczach kolejno następują rewolucje narodów. Jednak nie są bezkrwawe, nie odbywają się w duchu pokojowym i każdy z kolejnych krajów, który ulega nastrojom (...)
--- cały tekst ---
w
przeszłości schowaliśmy
grzechy
gromy wstydów
kurz spod łóżka
łzy żałości
wszystkie podłości
zamknęliśmy
winy bez przepraszam
słowa rany obraźliwości
kiepskie żarty
krzywdy dalszy los
nieznany
przegrane tkwiące w mózgu
jak astma ...
wzdychamy ...tylko
smutno
dziś przeszłość
być może
jutro
KLIK
- czytałem.. bravo
- nie cukruj
- dlaczego nie wrzucasz nowych na stronkę?
- leń
- wyślij cusik jeszcze..
- paps
KLIK
- oberwałeś?
- że jak?
- oberwałeś już chmurom płatki
- ali!
- tak?
- ty ali babo jedna! przez ciebie mam burzę w żołądku
- do niczego się nie przyznaję
- jak tak piszesz ...
- to tylko i aż efekt schizofrenicznej osobowości wylanej na papier.. nie do
końca spersonalizowany
- ali!
- no może troszeczkę
KLIK
- nie piszesz, nie tęsknisz, nie dzwonisz
KLIK
- halo, to ja, pędzę do ciebie światłowodem
KLIK
- nie piszę, nie tęsknię? nie ma cię w moim oknie.. gdzie jesteś teraz "i
czemu do mnie nie przychodzisz?"
KLIK
-spadłam nosem prosto w prozę życia.. uciekam do ciebie.. enteruj ! potrzebuję
cię
- chcesz mnie dotknąć swoim (...)
--- cały tekst ---
Negliż, nasza moralność czy jest i jaka
Obserwując, podsłuchując i
doświadczając bezpośredniego kontaktu z młodym, a przynajmniej młodszym ode
mnie pokoleniem – mam wrażenie że pojmuję co i jak się odbywa – jeśli chodzi o
tzw. podryw, czy etap poznawczy międzyludzki – ale … rozumiem, nie oznacza
akceptuję… ani zachowań młodych osobników płci męskiej, ani młodych tzw.
suczek, foczek itp. Odebrano w ten sposób tyle uroku przeżyciom prawie że
empirycznym, nienamacalnym – iż należy sądzić – czego się obawiam, a nawet
jestem, że pewna era na prawdę bezpowrotnie odeszła do lamusa.
Singielki..single.. i wszelkie
inne związki mieszane – otwarte, wymienne.. różnorodność wszelkiej maści .. ale
i wszechogarniające wyobcowanie, a wręcz wyalienowanie się wielu jednostek z
ogółu społeczeństwa.. jakby zerknął poza fasadę nocnych klubów, pseudo par, lub
zwyczajnie czatów i forów internetowych – ludzie szukają ludzi – jednak chcąc
wziąć nie dając.
Rozglądamy się – a tu mamy
współczesnego samca – który uważa za największe swoje osiągnięcie, ściągnięcie
własnych spodni. Wystrzela tam gdzie zostaje zaproszony, w końcu wystarczy że
jest – to chyba znaczy już że jest naj ? Ma jakąś tam brykę, kesz, kawałek
fajnej pracy, to foczki powinny sikać już po nogach – wg samca – że taki to
spojrzy na nie. Po co się (...)
--- cały tekst ---
