każdy mężczyzna
nawet ksiądz
plemniki produkuje śpiąc
albo i nie śpiąc w każdej chwili na nowo
biała armia się tłoczy
jak wojownicy chińscy z terrakoty
500 milionów w jednym tylko rzucie
nieważne
ręką ustami pod prysznicem
czy po misjonarsku
kto wyścig wygra kto pierwszy skona
w białej pościeli beyimiennie
cicho
do tak poważnego tematu, potrzeba finezji, tu jej brak.
zgłoś
'pomysł' dobry - trzeba tylko 'język' dopracować i wiersz będzie bardzo ciekawy
zgłoś