issa
12 czerwca 2011 o 15:00

Ech, ciekawi mnie jak diabli, co się, by tak rzecmnożącczucia;d, czuje takimi czułkami:) Malec wygląda trochę tak, jakby przytulał główkę do rośliny:) Jak z baśni, powiadasz. Baśń/Bajkę o Czułkach. Może i warto by ją napisać. Pomyślę. Niech sobie ziarenko leży. Dobrego.

zgłoś

Leszek Lisiecki
12 czerwca 2011 o 23:00

Bardzo podoba mi się pomysł tej bajeczki...

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
12 czerwca 2011 o 16:24

No właśnie, tyle teraz tych robaków-owadów że nawet nie wiem co to jest? Tu u mnie do sulfini przylatują jakieś dziwolągi z długimmmm noskiem czy dziubkiem i tak fajnie spijają nektar--prawie jak kolibry, tylko bardziej są podobne do cmy --hihi:)

zgłoś

/
12 czerwca 2011 o 20:41

to właśnie są ćmy, An - dzienne; również byłam zdziwiona i wielkością ich, i podobieństwem do kolibrów, a zdjęcie Leszka - super gramołek jakiś:)))

zgłoś

Leszek Lisiecki
12 czerwca 2011 o 23:01

Gramołek... Piękna nazwa... Kupuję!!!

zgłoś

/
12 czerwca 2011 o 23:05

z przyjemnością daję ją tobie, Leszku!

zgłoś

Ame
12 czerwca 2011 o 18:36

kostium od biedronki pożyczył... ;-)))

zgłoś

Miladora
13 czerwca 2011 o 02:52

Takiego stworka nazywaliśmy w dzieciństwie "doktor Lajbuś", ale za diabła nie wiem, dlaczego. :)))

zgłoś

gabrysia cabaj
13 czerwca 2011 o 22:26

rozbrajający jest ten żuczek Gramołek - cudeńko takie:)

zgłoś

Jerzy Woliński
14 czerwca 2011 o 06:10

Wielokropek jakiś, czy co ...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się