13 lutego 2012
Niepokój
Nie wygnaj spojrzenia na Pola Elizy,
kiedy szemrzą liście, złocone witezie
kołując z trotuaru aż hen, po markizy –
to Eol wstawiony znak jesieni wiezie.
Wiatr zrywa się mocny, chłód blokowisk toczy.
Spod auta wypruwa bielony kot dziki,
szamoce się; w prawo, czy w lewo ma kroczyć,
by jak najwięcej zasiewać paniki?
I instynkt ofiary i wola przetrwania
rozbudza się, tłuc chcesz, sparing z bestią gibką.
Kroczysz jak buldożer nie do zatrzymania,
by twarzą w twarz stanąć… z foliową torebką.
Brakiem żywej duszy miasto nie pokrzepia,
nader szybko pierze suną pod gwiazdami,
grymasi i rzęzi metal, co jak rzepa
krzepki był i tęgi wszystkimi czasami.
Nie raz jeszcze ukrop poczujesz pod skórą,
gdy stęknie lub skrzypnie coś jak szelest gończy
po ciszy, studzenie nie współgra z naturą…
Nie pij Eol, nie pij, bo to się źle skończy.
/28.11.2011, 1:06/
14 lutego 2026
wiesiek
14 lutego 2026
ais
14 lutego 2026
Jaga
14 lutego 2026
dobrosław77
13 lutego 2026
violetta
13 lutego 2026
sam53
13 lutego 2026
wiesiek
13 lutego 2026
sam53
12 lutego 2026
sam53
12 lutego 2026
sam53