18 grudnia 2011

poezja

JaGa
JaGa

Na cztery ręce

Rąk zbliżenie koncert zaczyna,
   tryb molowy lub ostry - durowy,
   w czułych dłoniach leży przyczyna,
   i czy duet do grania gotowy.

   Potem zabrzmi zachłanne allegro,
   i perlące rozkoszą wibrato,
   forte krzyknie niebiańską potęgą
   proponując zmysłowe staccato.

   Kiedy coda spełnieniem zadźwięczy,
   słodki finał grających zaskoczy,
   zanim w sercach dostrzegą blask tęczy,
   zwiedzą eden muzycznie uroczy.

poezjoholiczka
18 grudnia 2011 o 21:02

Dlaczego wszystko mi się kojarzy z jednym...? A może to podmiot L. nie pozostawił mi wyboru ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się