7 grudnia 2011

poezja

JaGa
JaGa

Łysy na łonie

Leżę do góry palnikiem
   śniąc o niebieskich migdałach
   i marząc by mi w przyszłości
   chociaż nadzieja została.

   Myślę tak sobie beztrosko:
   jakie z nią mogę figury
   wyprawiać, gdy się znajdziemy
   sami na łonie natury.

   Gdy mnie czasami dopadnie
   chęć czynu lub myśl szalona,
   pamiętać muszę, że jestem
   zdarty jak łysa opona.

budleja
7 grudnia 2011 o 22:27

ha, przynajmniej zaoszczędzisz na depilacji, satyrka, świetna:))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się