16 września 2011

poezja

Weidorje
Weidorje

Sny w malignie II (for Steve Roach)

O zimne kaskady dźwięków
roztrzaskuje się wołanie
zranionego szamana
albo nawiedzonej wokalistki.
Dobywając energię ze studni,
wbijając się w sam pień serca,
metamorficznie wypala wolną przestrzeń
pod nowe akordy.

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się