6 grudnia 2010

poezja

Margot
Margot

Do wiosny

Kochani, nie ma co.
Niedźwiedzie poszły spać.
Ziemia nie rodzi o tej porze roku,
a śnieg przeziębia stopy,
ciągnąc w pierzynkach dreszcze.
Może czasem herbatka malinowa,
albo pierwsza gwiazdka.
Może zbłąkany wędrowiec,
pociągnie los do ciepłych stron,
gdzie wiosna trwa wiecznie,
a gołębie, których poeci
nie uśmiercili śrutem,
gruchać będą na parapetach
(poza tym, co oczywiste).
Tymczasem w naszych klimatach
wieje znudzeniem.
Zas(y)pane drogi sławy.
Białe dnie, białe noce, białe kartki.
*
Górale mówią, że zima tego roku,
będzie ostra.

Krzysztof Kaczorowski (papayaii)
6 grudnia 2010 o 11:02

zabójstwo z premedytacją: 6 grudnia 2010 zdrowa na ciele i umyśle świadomie zastrzeliła nudą i tak już znudzonego przechodnia. Nie przypominasz dzielnej Margot od kotka, ha ha ha...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się