17 czerwca 2010

poezja

Teresa Tomys
Teresa Tomys

Przeciw sobie

kupiłam bilet na koniec świata
tylko po co
przecież piekło jest wszędzie

a marsz weselny
to ironiczna melodyjka
poprzedzająca katastrofę

nie mam ochoty
trzepotać rzęsami
wysłuchiwać kłamstw

pycha jest zaraźliwa
przez nią są wszystkie
trzęsienia ziemi wybuchy tsunami

ludzie jak płyty ziemi
w ciągłym ruchu
wyzwalają zło

Towarzysz ze strefy Ciszy
18 czerwca 2010 o 18:14

podobno na koncach swiata pieklo jest mniejsze....

zgłoś

Teresa Tomys
18 czerwca 2010 o 19:27

Wierzysz w to? Ja już nie... Serdeczności.

zgłoś

Józef Załuski
16 sierpnia 2010 o 13:10

Skąd tyle goryczy , po tsunami już niejedna nacja uporzakowała swój świat.Trochę zaufania do ludzi gdyż jak mniemam jeden przypadek nie może tego zniweczyć a skala barw i słów niejednemu pomogła w odzyskaniu pozytywnego patrzenia na otaczający nas świat. Gość strony !

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się