24 lutego 2014

poezja

Teresa Tomys
Teresa Tomys

Horyzont

nieuchwytny
nie dogonię go nigdy
gdy podchodzę bliżej
ucieka...


II.2014

mua
24 lutego 2014 o 11:56

" dogonie " = ę w swoich obrazach ???

zgłoś

Teresa Tomys
24 lutego 2014 o 20:47

zwyczajnie "zgubiłam" ogonek - dzięki !

zgłoś

mua
25 lutego 2014 o 11:54

a caus ??

zgłoś

Teresa Tomys
25 lutego 2014 o 12:04

chiba... zapomniałam, ale... idę na spacer - idziesz ze mną?

zgłoś

mua
25 lutego 2014 o 12:24

;)))) jjjjaaaasne ;)))))))

zgłoś

damian
24 lutego 2014 o 14:45

a za horyzontem nowy horyzont :P

zgłoś

Wiktoria
24 lutego 2014 o 17:13

staje się uchwytny, Teresko, wczesnym rankiem; wtedy działa magia...:)

zgłoś

Teresa Tomys
24 lutego 2014 o 20:48

Damian, ale z której strony? Wiktorio - jutro wstanę wcześniej. :)

zgłoś

M.S.
25 lutego 2014 o 12:11

Trzeba oswoić i poczekać aż sam podejdzie... Być może to jest jakieś wyjście?

zgłoś

Teresa Tomys
25 lutego 2014 o 12:19

Jakieś wyjście lub... dojście. Podpowiadajmy sobie - zawsze będzie nam bliżej. Cmok*

zgłoś

M.S.
25 lutego 2014 o 12:28

No ja miałam na myśli wyjście... co do dojścia to muszę się zastanowić co Ci odpowiedzieć :)))

zgłoś

M.S.
25 lutego 2014 o 14:21

Jak byś chciała jednak dojść, to proponuję z drugiej strony zacząć :)

zgłoś

Jaga
25 lutego 2014 o 12:21

być może taki dla każdego....pogodzenie się z tym najtrudniejszym się zdaje :)

zgłoś

Teresa Tomys
25 lutego 2014 o 12:38

tak czy inaczej - wciąż nam ucieka i może to dobrze?! Mua - proszę idziemy. Ubierz się ciepło, bo słoneczko jeszcze nie grzeje

zgłoś

alt art
25 lutego 2014 o 16:54

musisz zmienić taktykę..

zgłoś

Teresa Tomys
25 lutego 2014 o 17:08

Misha - "z drugiej strony" a jak się tam dostać - kiedy ucieka? Alt - proszę o podpowiedź.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się