17 września 2011

poezja

Colett
Colett

bunt

Wszystko mi jedno, skoro ludzkim
gestem każdego jedną miarą
określić można, choć wskazówki
pędzą w nieznaną.

To niepoważne, kiedy słowo
miast zyskać traci na znaczeniu
a sprawy od lat jednakowo
mkną ku błędnemu.

Nie chcę gdy trzeba, choć na przyszłość
będą potrzebne szkła różowe,
bo los sprzed nosa szczęście gwizdnął
wcześniej o dobę.

A gdy rozsądek na słomiance
kwitnie do dzisiaj sąsiadowi,
dyskusje toczę nic nie warte
by niepokoić.

I tylko czasem, gdy cię nie ma,
odpuszczam sobie wszystkie grzechy,
aby w kolejnej z piekła - nieba
zabrakło przerwy.

Ame
17 września 2011 o 18:56

To niepoważne, kiedy słowo miast zyskać traci na znaczeniu... pozwolisz, że te słowa zabiorę ze sobą... ;-)))

zgłoś

Konrad Redus
14 marca 2012 o 23:20

czytam Twoje wiersze jeden za drugim i jakbym się rozsiadł w niebie na chmurce i piękne sobie oglądam obrazy - słowem malujesz mi w głowie

zgłoś

Darek i Mania
14 marca 2012 o 23:26

piękny wiersz

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się