12 czerwca 2010

poezja

Colett
Colett

na własne życzenie

na własne życzenie

świt miał przynieść nadzieję
za milczeniem się chowam
w takich chwilach istnieję
od nowa

***

myśl dociera najgłębiej
rozwiązując zbyt trudne
cisza spływa westchnieniem
w poduszkę

jeszcze wczoraj wśród bieli
żywioł władał pierwotnym
by na trwałe odmienić
przez dotyk

własnych praw dochodziło
pierwszej z żebra wcielenie
kusząc ziemię niczyją
spełnieniem

***

noc nie wniosła rozwiązań
do rachunku sumienia
dzisiaj tylko pożądam
w marzeniach

Mariusz J.
8 lipca 2010 o 10:47

ładnie napisany - chociaz forma nieco archaiczna Na pewno widac duża wrażliwość autorki

zgłoś

Colett
14 sierpnia 2010 o 08:30

Mirku :) forma archaiczna? - nie...to tylko dostosowana do własnych potrzeb Safonka :) dziękuję Ci serdecznie za komentarz

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się