W tańczących jej włosach chowa się wiatr
przed słońcem w południe, które rozjaśnia loki.
W walcu z pasmami, kręci się frywolnie kusząc
gdy ona pochyla głowę pisząc sms-a.
Chowa się też ona, pod kapeluszem
z szerokim rondem opuszczonym na oczy.
Ze spuszczonym wzrokiem idzie i mija ją
miłość dokładnie wtedy, kiedy wciska „wyślij”.
I on też ją mija, wzrok skierowany w dal,
szuka daleko czegoś, co jest blisko.
Czegoś w cieniu brązowych oczu
i w spojrzeniu spod rzęs i kapelusza.
Ona przyspiesza kroku do tempa wiadomości,
która w parze z drugą nie idzie
i nie można poprosić o najpierw tą dobrą.
„Nie szukaj mnie”.
Za pośrednictwem tego zdania, spotykają się ich oczy.
Jej – pieszczą słowa pocałunkiem spojrzenia,
jego – rozdarte otwarciem biegają szalenie,
spotkały i nie poznały, minęły ją o cal.
Wariackie już pomysły biegają wokół bez celu,
a on pędzi jakby pociąg, tory z brukowanej ulicy.
Coraz szybciej i szybciej myśl jedna turkoce,
wybijając rytm zgodny z jej sercem,
Połowy już jej nie ma,
a druga właśnie się zgubiła.
cmok!!!!!!!!!;**********
zgłoś
O jak mnie dawno tu nie było :)
zgłoś
dlaczego Wicherku? :))))))))))*
zgłoś
Nie wiem, po prostu pewne rzeczy się zmieniają. Nie piszę wcale już, nie umiem i nie mam czasu usiąść nad tym spokojnie :( wena uciekła. A jak nie pisałam to i tu przestałam zaglądać. Uczelnia-dom-mąż i tak w kółko, niewiele czasu dla siebie, a jak mam to ćwiczę ciało, a na umysł brakuje czasu
zgłoś