Jadwiga i Rhein.
Jadwiga dzisiaj nie pracuje,
lecz nadal ma czerwoną twarz
(jakby bez przerwy obsługiwała
prasowalniczy stół z wytwornicą pary).
Jadwiga nie pamięta albo nie chce.
Myśli o tych, których mija:
o transwestycie z kilkoma pieskami,
o starcu z buteleczką lekarstw.
Jadwiga chwali teraźniejszość,
ponieważ na nią może liczyć,
gdy gdzieś jej dziecko zostaje
zbyt młodą mamą.
Jadwiga spogląda na rzekę,
przy siedemset trzydziestym siódmym kilometrze,
porównuje się do wyżłobionego koryta
przez powierzchniowy, naturalny ciek.
olympus 24xwide
Świetny "podpis".
zgłoś
dzięki :-)
zgłoś
wymowne...
zgłoś
dziękuję.
zgłoś
i wszystko jasne:)
zgłoś
tak oznaczane są kilometry na Renie. :-)
zgłoś