środek antykorozyjny (z cyklu wierszy metalicznych)
obcy rdzy żal
gdy pożera stal
łyka cal za calem
dławi się metalem
trawi sierp i młot
nie wzgardza kulą
która trafia w płot
trudno dojść do ładu
z siłami rozkładu
musi być w korozji
zaczyn animozji
rdza bardzo rozsierdza
i nagle gdzie stukał
krwawy ochłap serca
stoi harda twierdza
miłość ma nadzieję
że nie zardzewieje
gdy się zestarzeje
Prawdziwe wytchnienie dla strudzonego umysłu.
zgłoś
Pani Wando, powinienem juz Pania znac jak ... podszewke ulubionej kurtki, a ja tu nie wiem czy koment na serio. Taki ze mnie glup. Wierszyk mial byc rdzawo-optymistyczny. Zegnam sie na dwa tygodnie, bo bede w dziczy bez komputerow.
zgłoś
ciekawie
zgłoś
Koment na serio. Po prostu przyjemność.
zgłoś
ładnie się klei, choć w tematach rozbiegane, pozdrawiam zardzewiałym tak
zgłoś