środek antykorozyjny (z cyklu wierszy metalicznych)


obcy rdzy żal
gdy pożera stal
łyka cal za calem
dławi się metalem
trawi sierp i młot
nie wzgardza kulą
która trafia w płot
 
trudno dojść do ładu
z siłami rozkładu
 
musi być w korozji
zaczyn animozji
rdza bardzo rozsierdza
i nagle gdzie stukał
krwawy ochłap serca
stoi harda twierdza
 
miłość ma nadzieję
że nie zardzewieje
gdy się zestarzeje

Wanda Szczypiorska
22 august 2010 at 10:21

Prawdziwe wytchnienie dla strudzonego umysłu.

report

Aleksander Selkirk
22 august 2010 at 10:27

Pani Wando, powinienem juz Pania znac jak ... podszewke ulubionej kurtki, a ja tu nie wiem czy koment na serio. Taki ze mnie glup. Wierszyk mial byc rdzawo-optymistyczny. Zegnam sie na dwa tygodnie, bo bede w dziczy bez komputerow.

report

Withkacy
22 august 2010 at 10:40

ciekawie

report

Wanda Szczypiorska
22 august 2010 at 10:41

Koment na serio. Po prostu przyjemność.

report

Awatar
23 august 2010 at 12:50

ładnie się klei, choć w tematach rozbiegane, pozdrawiam zardzewiałym tak

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register