21 sierpnia 2010

poezja

Aleksander Selkirk
Aleksander Selkirk

mrzonka

a gdyby tak wybrać się na przechadzkę
do ogrodu wszelakich początków
i przebierać w ich obfitości
tak jak czerstwe staruszki
na warzywnym targu
szukające tej jedynej
doskonałej główki kapusty

a gdyby tak nieco później wpaść
do laboratorium dalszych ciągów
dopasować najlepszy scenariusz
do zalążku naszego losu
i jak alchemik o szalonym spojrzeniu
zniszczyć ślady tego eksperymentu
by nikt już nie był nam podobny

a gdyby tak po drodze cieszyć się
towarzystwem tych którzy nam bliscy
łapczywie pić razem z nimi
z fontanny wiecznej młodości
i jak przekorny maratończyk
odmówić  przecięcia taśmy
na linii mety

Wanda Szczypiorska
21 sierpnia 2010 o 13:34

Jest pan, panie S. filozofem, a ja to lubię i doceniam. (Moja ulubioną książką poetycką była Etyka Spinozy). Poprzez szczegóły, jak czerstwe staruszki, główka kapusty, czy szalone spojrzenie alchemika, stara się Pan ogarnąć całość ludzkiego bytu.

zgłoś

Nesca
21 sierpnia 2010 o 13:39

Te wszelakie poczatki mocno intryguja

zgłoś

Awatar
23 sierpnia 2010 o 13:07

super, ależ dobór słów i poprowadzenie i zakończenie, pozdrawiam

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się