a gdyby tak wybrać się na przechadzkę
do ogrodu wszelakich początków
i przebierać w ich obfitości
tak jak czerstwe staruszki
na warzywnym targu
szukające tej jedynej
doskonałej główki kapusty
a gdyby tak nieco później wpaść
do laboratorium dalszych ciągów
dopasować najlepszy scenariusz
do zalążku naszego losu
i jak alchemik o szalonym spojrzeniu
zniszczyć ślady tego eksperymentu
by nikt już nie był nam podobny
a gdyby tak po drodze cieszyć się
towarzystwem tych którzy nam bliscy
łapczywie pić razem z nimi
z fontanny wiecznej młodości
i jak przekorny maratończyk
odmówić przecięcia taśmy
na linii mety
Jest pan, panie S. filozofem, a ja to lubię i doceniam. (Moja ulubioną książką poetycką była Etyka Spinozy). Poprzez szczegóły, jak czerstwe staruszki, główka kapusty, czy szalone spojrzenie alchemika, stara się Pan ogarnąć całość ludzkiego bytu.
zgłoś
Te wszelakie poczatki mocno intryguja
zgłoś
super, ależ dobór słów i poprowadzenie i zakończenie, pozdrawiam
zgłoś