mrzonka

a gdyby tak wybrać się na przechadzkę
do ogrodu wszelakich początków
i przebierać w ich obfitości
tak jak czerstwe staruszki
na warzywnym targu
szukające tej jedynej
doskonałej główki kapusty

a gdyby tak nieco później wpaść
do laboratorium dalszych ciągów
dopasować najlepszy scenariusz
do zalążku naszego losu
i jak alchemik o szalonym spojrzeniu
zniszczyć ślady tego eksperymentu
by nikt już nie był nam podobny

a gdyby tak po drodze cieszyć się
towarzystwem tych którzy nam bliscy
łapczywie pić razem z nimi
z fontanny wiecznej młodości
i jak przekorny maratończyk
odmówić  przecięcia taśmy
na linii mety

Wanda Szczypiorska
21 august 2010 at 13:34

Jest pan, panie S. filozofem, a ja to lubię i doceniam. (Moja ulubioną książką poetycką była Etyka Spinozy). Poprzez szczegóły, jak czerstwe staruszki, główka kapusty, czy szalone spojrzenie alchemika, stara się Pan ogarnąć całość ludzkiego bytu.

report

Nesca
21 august 2010 at 13:39

Te wszelakie poczatki mocno intryguja

report

Awatar
23 august 2010 at 13:07

super, ależ dobór słów i poprowadzenie i zakończenie, pozdrawiam

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register