16 sierpnia 2010

poezja

Aleksander Selkirk
Aleksander Selkirk

my tu bez mitu

nasycona syfem sylwetka Syzyfa
zbrodnia i kara pamięć i wiara
bezpowrotnie zaklęte 
przemienione w głaz
 
i tak to się toczy
z górki i pod górę
orka na ugorze wół na oceanie
żabką do nikąd daremne pływanie
skiba za skibą pługiem po ścianie

to szczyt by taki szczyl
nie doszedł na szczyt
skarcony przez bogów
koniecznością wiecznej symulacji
nieskończonego powracania
do początku

inna synkopa rządzi naszą pieśnią
akcent pada na koniec
głaz ucieka w przepaść
nie jest naszym bratem
ten kto nie umiera

Jarosław Trześniewski
16 sierpnia 2010 o 15:02

Bez barbarzyńców co poczniemy teraz? Ostatecznie oni byli jakimś rozwiązaniem. Olku twój świetny wiersz się doskonale wpisuje w Kawafisowski nurt piewcy ginącego świata. Gratuluję:)

zgłoś

Awatar
16 sierpnia 2010 o 15:24

Świetne, dla mnie 2 i 4 zwrotka szczególnie inna synkopa ...

zgłoś

Mirka Szychowiak
19 sierpnia 2010 o 10:56

o, ten bardzo fajny.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się