Trzy lata

Lata mijały, pieprzem w oczy sypały.
Złowroga naiwność, zbyt wielka wrażliwość,
szalę na moją niekorzyść przechyliły.
Prezentem dla mnie chwila zapomnienia.

Każdorazowo krew z wiadomego miejsca na piersi,
duchowo zaglądałem w czarne oczy śmierci.
Uśmiech znikł tak jak znikły wielkie nadzieje,
czułem, że cały świat się ze mnie śmieje.

Teraz...

Trzy lata wakacji od bólu ciała,
trzy lata potężnych uderzeń serca,
trzy lata poczucia, że świat jest piękny,
trzy lata miłości wreszcie nadeszły.

gabrysia cabaj
8 lutego 2011 o 23:38

myślę, że śmierć ma białe oczy

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się