8 sierpnia 2011
Dziennik
na początku dotyka ją lekkie zagubienie
spłoszone numery autobusów giną
i trzeba wracać taksówką, albo udawać że zna się
jakikolwiek numer telefonu
zaraz potem przychodzi bezradność, jałowość
pozabierali... zabrali... ukradli... oni...
gdzie są moje? nie ma ? jak ?
(coraz trudniej dobrać słowa)
później staje się małą dziewczynką
ile masz lat?- siedem -odpowiada, nieudolnie
walczy ze sztućcami, je rękoma
nie poznaje własnego odbicia
rozmawia z siostrą zza szyby
nie ma imienia
w końcu traci ,,dzisiaj", leży
monosylaby płyną
oczy wciąż są wilgotne
2 lutego 2026
sam53
2 lutego 2026
sam53
1 lutego 2026
violetta
1 lutego 2026
Arsis
1 lutego 2026
wiesiek
1 lutego 2026
gabriel 123
1 lutego 2026
Amon
31 stycznia 2026
sam53
31 stycznia 2026
jesienna70
31 stycznia 2026
dobrosław77