13 marca 2011

poezja

Florian Konrad
Florian Konrad

Placenta

ślinopis
 
jeszcze niedawno rosłem gdzieś obok
może pod dywanem
powstawałem z patyny i gorzkiej herbaty
mały prorok- pasożyt o czarnych paznokciach
ubogim słownictwie
zbity kieliszek pleśń na chlebie
 
nie znałaś mnie mogłaś jedynie czuć
pot miąższ powolną przemianę w mięso
 
obudziłem się w tobie pełen cegieł i starych książek
na plecach litery szara szczecina
miałem oczy które nie świecą w ciemnościach
 
teraz na dole
pomagasz mi zerwać półpłynną kurtynę
boisz się jej nazwy
ale oboje wiemy
czym jest ten skrzepły pieniądz
suchy grosz

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
13 marca 2011 o 20:12

Właściwie skomentować można jednym słowem - MOCNE!

zgłoś

moriana
5 stycznia 2013 o 23:51

smakuje mi.

zgłoś

Florian Konrad
5 stycznia 2013 o 23:57

o- a ten tekst uważam za w miarę dobry. mało komentarzy, bo dopiero raczkowałem na Trumlu :))))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się