25 lutego 2011

poezja

Florian Konrad
Florian Konrad

Kryptoterapia

ten wiersz może wyrządzić szkody na Twoim komputerze
 
 
nocna rebelia, pęknięty wzór
to tylko człowiek- kartka, tani, przemielony
ciało ze starych gazet i farby drukarskiej
- tłumaczę ostatnie wybryki żelaza
 
zawracam skórę 
(zimny płaszcz, najlepiej smakuje po zmroku)
 
 zabieram z niej palce, czerwone arterie
 (fragment antybiografii), biegnę wzdłuż pulsu
 
w oczach rodzą się blade liście
każdy oznacza smutny, poubojowy wiersz, zdarty naskórek
chowam cię głęboko, pod gorącym krzemieniem
 uciekam do innego państwa, galaktyki
 na drugą wioskę
 
drżę, boję się odwrócić
 
głowa -na trzy części:
gepard z przestrzelonym płucem
debil układający rymy o zabijaniu
ostatni kawałek- bezkształtny
 jakby spoza Drogi Mlecznej
 

Jarosław Trześniewski
25 lutego 2011 o 21:48

Ciekawie.

zgłoś

Waldemar Kazubek
26 lutego 2011 o 11:44

Nie lubię takiego pisania, ale dziwne - u Ciebie lubię.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się