25 lutego 2011

poezja

Florian Konrad
Florian Konrad

Goecja

fear the reaper
 
nałóż maskę zabójcy! salonowa gierka
dla średnio pełnioletnich
 
brudny Love Motel. tasiemka przebiega przez szyję 
czerwony pocisk, miejsce po ukłuciu i zapachu 
pod nim bezduszność, udawana kolia
(kryształy dosyć pokraczne
zbite w bezkształtną masę)  
 
niepewnie zaglądam do środka 
wijesz się, napełniona żelazem i podróbką mojej winy
(dla mnie to co zwykle, z lodem i soczystą skórą) 
odklejam kręgosłup. na pamiątkę
  
pozostaje nóż, rdzawe plamy i zamknięty bagażnik 
niedokończona bajka- slasher 
(trzeba się spieszyć- upał
jutro nie będziesz już tak chętna) 
  
co na pleksiglasowym ekranie- pozostaje w nas!
zdjęcia wiszą w powietrzu dokoła nocnej lampki 
dalej- niezgłębialne. podobno mrok
ale nie należy wierzyć. w końcu ten film
nagrano przed naszymi narodzinami
od tego czasu mógł się przeżreć, przetrawić
 
sprzątnij zabawki
 
dwie stare, sklejone piosenki 
toną sto metrów od brzegu łóżka
 

Waldemar Kazubek
25 lutego 2011 o 13:13

Co za obrazy! Co za brzytwa ze słów! Perfekcyjnie docięte!

zgłoś

Jarosław Trześniewski
25 lutego 2011 o 13:46

Bene.

zgłoś

Los demonios están en todas partes, los demonios son para siempre ... Ubique daemones, daemones in aeternum ...

zgłoś

Jarosław Trześniewski
25 lutego 2011 o 13:56

Świetny komentarz w formie sentencji najpierw po hiszpańsku , a później po łacinie.Helas!

zgłoś

Florian Konrad
25 lutego 2011 o 20:14

Cholercia- nie spodziewałem się AŻ TAK pozytywnych ocen :) Dzięki :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się