21 lutego 2011

poezja

Florian Konrad
Florian Konrad

Postmortemia

niektóre słowa wyrastają późno w nocy
z łodyg kwiatów ze spieczonych źródeł
przeciskają się pomiędzy suchymi wersami modlitw
 
smakują jak wargi Białej Anny
pulsują
(słowa-maligny słowa- herbaria
w których zgromadzono wszystkie rodzaje
gwiazd popiołów i pleśni)
mają zbyt mało tlenu
 
znam ich krzywe nadpalone nazwy
rozumiem ich drżenie
bunt
 
czasami pojawiają się na twojej skórze
dotykam, zlizuję
dławię się nimi

po oderwaniu pierwszej sylaby
dach zapadnie się

gabrysia cabaj
21 lutego 2011 o 21:33

bardzo

zgłoś

Michał Wodecki
18 kwietnia 2014 o 19:03

bardzo bardzo

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się