1 lutego 2011

poezja

Florian Konrad
Florian Konrad

Krio

pusto
zamiast mebli mam jedynie kontury
narysowane mazakiem na ścianach
(szafki półki kwiaty bibeloty
udawane krążenie)
 
w szybie widze półpłynny szkic
szarą postać
ślad po szmince i filtrze
szklane oko
 
prymitywny mechanizm sprawia
że spotykam tylko prześwietlone kobiety
ze zdjęć Tichego
są sztywne mają rozmazane twarze
 
mijam je boją się więdną
jednorazowe zimne
znikają pod językiem
 
zamykam drzwi kulę się
okna wychodzą na ulicę

coś w nas. na wylot. czarny samolot z brystolu
zanurzony w mleku
chłopczyk rośnie od środka. coraz głębiej w mur

wyrwij mu garść włosów, kochanie
na szczęście

gabrysia cabaj
1 lutego 2011 o 20:16

no i jest, coś, co można pięknie czytać powoli

zgłoś

gabrysia cabaj
1 lutego 2011 o 20:18

'i już nie ma powrotu' - tak bym zqkończyła

zgłoś

wicherek1989
1 lutego 2011 o 21:47

Tak, raz po raz czytać :) a ja bym zakończyła: "bez powrotu"

zgłoś

wicherek1989
1 lutego 2011 o 21:48

A zdjęcia tego fotografa są obłędne

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się