5 grudnia 2015

poezja

Florian Konrad
Florian Konrad

Skorpiolamid

 
sprawcza moc słów: klawiatura zmieniona w fiolkę
medykament po zażyciu którego usychają zdania
ujawnienie receptury wywołało zamieszki
 
zbrylona notatka, niewyraźny zapis
liścik miłosny pełen wulgaryzmów, podanie o pracę
czasem- eutanazję
zależnie od dawki można by się tym otruć albo ogrzać
 
skatolog i prozelitka w otwartym związku
nawracanie pustych tłumów przynosi ulgę
 jednocześnie- odwrotny efekt 
ulotki pełne wykrzykników, brak treści
 
tłumek koproczyńców obrzucających się lepkimi racjami
bezideowe stronnictwo, miłośnicy hieroglifów
 
prababcie wróżą ze zmarszczek i muszli
próby wywołania ducha ostatniego patrioty
żadna nie pamięta nazwiska
 
ciemnieją nam podniebienia 
knebel i kaganiec, najmodniejsze w tym sezonie 
kukła wymyślonego wroga niedługo spłonie na rynku
 
paru wieśniaków rozpaczliwie szuka antidotum
a wystarczyło pozostać analfabetami
 

Ania Ostrowska
6 grudnia 2015 o 01:57

gorzki wiersz, ale jeśli popatrzeć dokoła, to istotnie trudno o hurraoptymizm. "ciemnieją nam podniebienia" - tak, chyba ta fraza uderzyła mnie najmocniej

zgłoś

Florian Konrad
6 grudnia 2015 o 04:40

Dziękuję

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
6 grudnia 2015 o 22:33

świetne wierszydło i bardzo na czasie :)

zgłoś

jeśli tylko
7 grudnia 2015 o 00:03

"obrzucających się lepkimi racjami" - dobrze wieloznaczne..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się