|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (511) Prose (226) Diary (9) Photography (279) Graphics (73) Books (14)
About me Friends (1) | |
sprawcza moc słów: klawiatura zmieniona w fiolkę
medykament po zażyciu którego usychają zdania
ujawnienie receptury wywołało zamieszki
zbrylona notatka, niewyraźny zapis
liścik miłosny pełen wulgaryzmów, podanie o pracę
czasem- eutanazję
zależnie od dawki można by się tym otruć albo ogrzać
skatolog i prozelitka w otwartym związku
nawracanie pustych tłumów przynosi ulgę
jednocześnie- odwrotny efekt
ulotki pełne wykrzykników, brak treści
tłumek koproczyńców obrzucających się lepkimi racjami
bezideowe stronnictwo, miłośnicy hieroglifów
prababcie wróżą ze zmarszczek i muszli
próby wywołania ducha ostatniego patrioty
żadna nie pamięta nazwiska
ciemnieją nam podniebienia
knebel i kaganiec, najmodniejsze w tym sezonie
kukła wymyślonego wroga niedługo spłonie na rynku
paru wieśniaków rozpaczliwie szuka antidotum
a wystarczyło pozostać analfabetami
gorzki wiersz, ale jeśli popatrzeć dokoła, to istotnie trudno o hurraoptymizm. "ciemnieją nam podniebienia" - tak, chyba ta fraza uderzyła mnie najmocniej
report
Dziękuję
report
świetne wierszydło i bardzo na czasie :)
report
"obrzucających się lepkimi racjami" - dobrze wieloznaczne..
report