Droga zwęża się i odpędza koszmary
Droga jest lustrem ?
Czytam, kroki, rosę, trawę horyzont
Utkane z nieludzkich odgłosów
Krzyków, słów, myśli
Nic nie zostało z Mihjar’a
Nic prócz krwi
tryskającej z rany jak włócznia –
prócz rany
W szaleństwie młodości i olśnienia,
Ni boga ni szatana
Obaj są murem
Zasłaniają oczy
Ucieszyłbym sie z jakiegoś komentarza albo wskazówki. Jeśli coś jest niejasnego to chętnie wyjaśnię.
zgłoś
na privie
zgłoś
Na goraco! Młodość uważna własnymi drogami niech chodzi ! Ktoś musi zastąpić jej brak autorytetów! Ciekawie ujęty w słowa problem .
zgłoś
"Ni boga ni szatana/ Obaj są murem/ Zasłaniają oczy" zawsze powala mnie cos takiego, krótko a daleko poza granice poznania.... gratuluję!
zgłoś
po 'czytam' dałabym dwukropek i uporządkowała przecinki - wiersz czytałam już kilkakrotnie i za przedmówcą
zgłoś