Bardzo: Hello darkness, my old friend,
I've come to talk with you again,
Because a vision softly creeping,
Left its seeds while I was sleeping,
And the vision that was planted in my brain
Still remains
Within the sound of silence.
In restless dreams I walked alone
Narrow streets of cobblestone,
'Neath the halo of a street lamp,
I turned my collar to the cold and damp
When my eyes were stabbed by the flash of a neon light
That split the night
And touched the sound of silence.
And in the naked light I saw
Ten thousand people, maybe more.
People talking without speaking,
People hearing without listening,
People writing songs that voices never share
And no one dared
Disturb the sound of silence.
"Fools" said I, "You do not know
Silence like a cancer grows.
Hear my words that I might teach you,
Take my arms that I might reach you."
But my words like silent raindrops fell,
And echoed
In the wells of silence.
And the people bowed and prayed
To the neon god they made.
And the sign flashed out its warning,
In the words that it was forming.
And the sign said, the words of the prophets are written on the subway walls
And tenement halls.
And whisper'd in the sounds of silence.
anna, przepraszam uprzejmie. może jakoś nietrafnie wybieram słowa. spróbuję dopowiedzieć sens, o jaki mi chodzi: dla mnie żywa cisza zimowego lasu jest i będzie, kiedy słucham i będę słuchać żywej ciszy zimowego lasu. I ta jest inspirująca. I żeby taka była, nie trzeba żadnych słów, dyskutowania nad nią, druków i rad. Nie jest natomiast żywą ciszą zimowego lasu czytanie, jak ktoś pisze o ciszy zimowego lasu. Dopisując się do JJ, komunikowałam jedynie, tak jak i on, że sposób, w jaki została opisana, dla mnie nie jest inspirujący. Natomiast nie komunikowałam, że nie inspiruje mnie żywa cisza zimowego lasu. Czemu mówisz tak, jakby doświadczanie ciszy i doświadczanie tego, że ktoś mówi "cisza" były tym samym?
Issa, to haiku powstalo w wyniku doświadczenia ciszy zimowego lasu i zachwytu tym innym rodzajem ciszy. Jesli slowa ktorymi wyrazilam to odczucie i ten obraz nie dzialaja na ciebie to bardzo mi przykro, ale wiele osob czytajac ten utwor "uslyszalo i odczulo " białą, puszystą, żywą cisze zimowego lasu.
ja mam inne skojarzenia z lasem i śniegiem - pamiętam krzyki dziewczyn tarzających się we śniegu (lekko z moją pomocą ;)) ale ja haiku nie cierpię jak gargamel smerfów (bo to są myśli najzwyczajniej za krótkie )
Dariuszu, tak można by zrezygnować z powtórzenia. Tytul "żywa cisza " jest zbyt mocny i nie chcialam o tym mówic aby czytelnik sam odkryl ten żywy aspekt ciszy. Moge dac tytuł "zimowe haiku"?
nie pytaj mnie, ja się na tym nie znam --po omacku powiem że każda inna podpowiedż na coś naprowadzi czytelnika --ale jak widzisz mnie zima skojarzy się z kuligiem i jak to między drzewami wywracają się kolejni poszukiwacze zimowego szaleństwa --chociaż zimą las i śnieg wycisza (osobiście uważam że jak śnieg i zimowy las to samo z siebie wynika że to zimowe haiku --:))
Dariuszu
Wlasnie w tym caly problem ze widzimy te same rzeczy inaczej. Jak sam mowisz "ja mam inne skojarzenia z lasem i śniegiem " Ja kontempluje las, snieg i w ogole mam kontemplacyjne spojrzenie na wszystkie zjawiska. A haiku jest moja ulubiona forma expresji.
"wiele osob czytajac ten utwor "uslyszalo i odczulo " białą, puszystą, żywą cisze zimowego lasu". wiele osób może równie naturalnie "odczuć" niebieskie niebo, kiedy ktoś powie "niebieskie niebo", niemowlę, kiedy ktoś powie "niemowlę" lub śnieg, kiedy ktoś powie "śnieg". Co jednak nie musi znaczyć, że utwór złożony z tytułu "śnieg" oraz pojedynczego wersu brzmiącego "śnieg biały" jest śniegiem lub utworem literackim o szczególnej mocy, w tym mocy inspirowania. Mniejsza z tym.
Czy coś inspirującego z tego wynika?
zgłoś
Dla mnie nie.
zgłoś
Cisza jest bardzo inspirujaca. Radze posluchac....
zgłoś
Bardzo: Hello darkness, my old friend, I've come to talk with you again, Because a vision softly creeping, Left its seeds while I was sleeping, And the vision that was planted in my brain Still remains Within the sound of silence. In restless dreams I walked alone Narrow streets of cobblestone, 'Neath the halo of a street lamp, I turned my collar to the cold and damp When my eyes were stabbed by the flash of a neon light That split the night And touched the sound of silence. And in the naked light I saw Ten thousand people, maybe more. People talking without speaking, People hearing without listening, People writing songs that voices never share And no one dared Disturb the sound of silence. "Fools" said I, "You do not know Silence like a cancer grows. Hear my words that I might teach you, Take my arms that I might reach you." But my words like silent raindrops fell, And echoed In the wells of silence. And the people bowed and prayed To the neon god they made. And the sign flashed out its warning, In the words that it was forming. And the sign said, the words of the prophets are written on the subway walls And tenement halls. And whisper'd in the sounds of silence.
zgłoś
"Cisza jest bardzo inspirujaca. Radze posluchac....". Komentarz nie dotyczył ciszy.
zgłoś
wat doen? tijd
zgłoś
SILENCE...
zgłoś
:) ? waarom niet - stilte
zgłoś
Haiku? Zatem cisza nad tą leśną trumną.
zgłoś
Posluchaj dobrze, to żywa cisza.
zgłoś
Posluchaj dobrze, to żywa cisza.
zgłoś
anna, przepraszam uprzejmie. może jakoś nietrafnie wybieram słowa. spróbuję dopowiedzieć sens, o jaki mi chodzi: dla mnie żywa cisza zimowego lasu jest i będzie, kiedy słucham i będę słuchać żywej ciszy zimowego lasu. I ta jest inspirująca. I żeby taka była, nie trzeba żadnych słów, dyskutowania nad nią, druków i rad. Nie jest natomiast żywą ciszą zimowego lasu czytanie, jak ktoś pisze o ciszy zimowego lasu. Dopisując się do JJ, komunikowałam jedynie, tak jak i on, że sposób, w jaki została opisana, dla mnie nie jest inspirujący. Natomiast nie komunikowałam, że nie inspiruje mnie żywa cisza zimowego lasu. Czemu mówisz tak, jakby doświadczanie ciszy i doświadczanie tego, że ktoś mówi "cisza" były tym samym?
zgłoś
tytuł i wers -biała cisza - można by zrezygnować z powtórzenia podkreślając ową żywą ciszę innym wersem :))
zgłoś
Issa, to haiku powstalo w wyniku doświadczenia ciszy zimowego lasu i zachwytu tym innym rodzajem ciszy. Jesli slowa ktorymi wyrazilam to odczucie i ten obraz nie dzialaja na ciebie to bardzo mi przykro, ale wiele osob czytajac ten utwor "uslyszalo i odczulo " białą, puszystą, żywą cisze zimowego lasu.
zgłoś
ja mam inne skojarzenia z lasem i śniegiem - pamiętam krzyki dziewczyn tarzających się we śniegu (lekko z moją pomocą ;)) ale ja haiku nie cierpię jak gargamel smerfów (bo to są myśli najzwyczajniej za krótkie )
zgłoś
Dariuszu, tak można by zrezygnować z powtórzenia. Tytul "żywa cisza " jest zbyt mocny i nie chcialam o tym mówic aby czytelnik sam odkryl ten żywy aspekt ciszy. Moge dac tytuł "zimowe haiku"?
zgłoś
nie pytaj mnie, ja się na tym nie znam --po omacku powiem że każda inna podpowiedż na coś naprowadzi czytelnika --ale jak widzisz mnie zima skojarzy się z kuligiem i jak to między drzewami wywracają się kolejni poszukiwacze zimowego szaleństwa --chociaż zimą las i śnieg wycisza (osobiście uważam że jak śnieg i zimowy las to samo z siebie wynika że to zimowe haiku --:))
zgłoś
Dariuszu Wlasnie w tym caly problem ze widzimy te same rzeczy inaczej. Jak sam mowisz "ja mam inne skojarzenia z lasem i śniegiem " Ja kontempluje las, snieg i w ogole mam kontemplacyjne spojrzenie na wszystkie zjawiska. A haiku jest moja ulubiona forma expresji.
zgłoś
Dopełnieniem dźwięku - biała cisza
zgłoś
"wiele osob czytajac ten utwor "uslyszalo i odczulo " białą, puszystą, żywą cisze zimowego lasu". wiele osób może równie naturalnie "odczuć" niebieskie niebo, kiedy ktoś powie "niebieskie niebo", niemowlę, kiedy ktoś powie "niemowlę" lub śnieg, kiedy ktoś powie "śnieg". Co jednak nie musi znaczyć, że utwór złożony z tytułu "śnieg" oraz pojedynczego wersu brzmiącego "śnieg biały" jest śniegiem lub utworem literackim o szczególnej mocy, w tym mocy inspirowania. Mniejsza z tym.
zgłoś
bo nie zadajesz sobie pytania, czy drzewo wydaje dźwięk upadając, gdy nikogo nie ma wokół
zgłoś