Czerwienieją liście gruszy,
czerwienieje owoc róż;
boćki małe odchowały
i nad sadem krążą już.
Maślak w occie śpi. I kania
z parasolką chodzi w trawie;
z kim Boguśka chodzi w pole
tylko ona wie i ja wiem.
Wśród gałązek mucha brzęczy,
trzyma ją pajęcza nić;
i ja trzymam swej Boguśki
całkiem, całkiem niezłą kibić.
Ma Boguśka śliczne piegi,
co dzień liczę je od nowa;
ma je tu i tam i gdziesik...
Chyba zliczyć ich nie zdołam.
Mają piegi muchomory,
kto je gryźnie - horror ma;
mej Boguśki piegów cudnych
tylko ja potęgę znam!
Coś mnie ssie i ssie od spodu,
i za porząd coś się chce...
Zna Boguśka, zna metody
jak wyleczyć z tego mię.
Tak chorować by się zdało
cały roczek albo dwa;
tylko...coś jej rośnie brzuszek,
czemu rośnie - któż by zgadł?
.............
Czerwienieją liście gruszy...
Błędy interpunkcyjne i stylistyczne. Proponuję dopracować wiersz rymowany.
zgłoś
Jacku pojechałeś- a la Jadwiga i rydze:):)
zgłoś
Co do Boguśki to nie byłbym taki pewny!
zgłoś
ag.; aby uwagi nie były gołosłowne, proszę o wskazanie tych błędów interpunkcyjnych i stylistycznych; pozdrawiam J.S
zgłoś
Jarosław Trześniewski; - cuś na rzeczy mopanku, na rzeczy! :)) J.S
zgłoś
Waldemar Kazubek.; ? J.S
zgłoś
Ano, że tylko z tobą łaziła.
zgłoś
barthkowsky.; - racja! nie powinno być tego przecinka przed spójnikiem; dziękuję za uwagę; - co do grafomaństwa...brakuje poczucia humoru? nie znamy pojęcia finezji? cóż - bieda; medycyna nie zna na to lekarstwa, niestety; to problem osobniczy; J.S
zgłoś
ja w tym tekście nie widzę nic zabawnego, finezji też nie widzę.
zgłoś
Wyjątkowo nieporadny wiersz. Chyba wygrzebany z jakiegoś dna.. szuflady?
zgłoś
Gabriela Kuźma.; - każdy widzi to co może zobaczyć; patrzeć a widzieć to różnica; inną kwestią jest kwestia pokoleń, czyli tego, co komu wydaje się zabawne... smucić się nie ma chyba powodu?
zgłoś
Wanda Szczypiorska.; - owszem, z dna szuflady; wyjątkowo nieporadny wiersz wyjątkowo nie będzie się czerwienił - no cóz... J.S
zgłoś
Waldemar Kazubek; ?! mylisz peela z autorem...nie znam żadnej Boguśki! :))! J.S Ps.; - ale chętnie poznam... J.S
zgłoś
Nie, nie, raczej nie mylę, po prostu - to było jedyne egzystencjalne skojarzenie po przeczytaniu utworu, wyrwało się spod palców.
zgłoś
heh:) jaki dym o rytm i rym:) a to trzeba jak na wojnie tu przypieprzy tam pier... potem cisza spokój i tak w koło a maślaki stoją w occie i nad polem leci bociek; zwiastun przemian i narodzin, w tym wierszyku o to chodzi:) jest i humor i jest brzemię plus przylepię pod tym tekstem, rymy może się nie kleją tak jak maślak, gdzieś pod knieją, ale przecież grzybek biorę żeby zagryźć po setuchnie, bo bez grzybka jest kijowo każde oko rankiem spuchnie.Ciao:)
zgłoś