7 lutego 2011

poezja

Jacek Sojan
Jacek Sojan

Maślak w occie

Czerwienieją liście gruszy,
czerwienieje owoc róż;
boćki małe odchowały
i nad sadem krążą już.

Maślak w occie śpi. I kania
z parasolką chodzi w trawie;
z kim Boguśka chodzi w pole
tylko ona wie i ja wiem.

Wśród gałązek mucha brzęczy,
trzyma ją pajęcza nić;
i ja trzymam swej Boguśki
całkiem, całkiem niezłą kibić.

Ma Boguśka śliczne piegi,
co dzień liczę je od nowa;
ma je tu i tam i gdziesik...
Chyba zliczyć ich nie zdołam.

Mają piegi muchomory,
kto je gryźnie - horror ma;
mej Boguśki piegów cudnych
tylko ja potęgę znam!

Coś mnie ssie i ssie od spodu,
i za porząd coś się chce...
Zna Boguśka, zna metody
jak wyleczyć z tego mię.

Tak chorować by się zdało
cały roczek albo dwa;
tylko...coś jej rośnie brzuszek,
czemu rośnie - któż by zgadł?
.............

Czerwienieją liście gruszy...

ag.
7 lutego 2011 o 21:52

Błędy interpunkcyjne i stylistyczne. Proponuję dopracować wiersz rymowany.

zgłoś

Jarosław Trześniewski
7 lutego 2011 o 23:38

Jacku pojechałeś- a la Jadwiga i rydze:):)

zgłoś

Waldemar Kazubek
8 lutego 2011 o 02:06

Co do Boguśki to nie byłbym taki pewny!

zgłoś

Jacek Sojan
8 lutego 2011 o 15:43

ag.; aby uwagi nie były gołosłowne, proszę o wskazanie tych błędów interpunkcyjnych i stylistycznych; pozdrawiam J.S

zgłoś

Jacek Sojan
8 lutego 2011 o 15:44

Jarosław Trześniewski; - cuś na rzeczy mopanku, na rzeczy! :)) J.S

zgłoś

Jacek Sojan
8 lutego 2011 o 15:45

Waldemar Kazubek.; ? J.S

zgłoś

Waldemar Kazubek
8 lutego 2011 o 17:13

Ano, że tylko z tobą łaziła.

zgłoś

Jacek Sojan
8 lutego 2011 o 16:25

barthkowsky.; - racja! nie powinno być tego przecinka przed spójnikiem; dziękuję za uwagę; - co do grafomaństwa...brakuje poczucia humoru? nie znamy pojęcia finezji? cóż - bieda; medycyna nie zna na to lekarstwa, niestety; to problem osobniczy; J.S

zgłoś

Gabriela Kuźma
8 lutego 2011 o 20:02

ja w tym tekście nie widzę nic zabawnego, finezji też nie widzę.

zgłoś

Wanda Szczypiorska
8 lutego 2011 o 20:50

Wyjątkowo nieporadny wiersz. Chyba wygrzebany z jakiegoś dna.. szuflady?

zgłoś

Jacek Sojan
8 lutego 2011 o 22:41

Gabriela Kuźma.; - każdy widzi to co może zobaczyć; patrzeć a widzieć to różnica; inną kwestią jest kwestia pokoleń, czyli tego, co komu wydaje się zabawne... smucić się nie ma chyba powodu?

zgłoś

Jacek Sojan
8 lutego 2011 o 22:43

Wanda Szczypiorska.; - owszem, z dna szuflady; wyjątkowo nieporadny wiersz wyjątkowo nie będzie się czerwienił - no cóz... J.S

zgłoś

Jacek Sojan
9 lutego 2011 o 16:55

Waldemar Kazubek; ?! mylisz peela z autorem...nie znam żadnej Boguśki! :))! J.S Ps.; - ale chętnie poznam... J.S

zgłoś

Waldemar Kazubek
9 lutego 2011 o 18:25

Nie, nie, raczej nie mylę, po prostu - to było jedyne egzystencjalne skojarzenie po przeczytaniu utworu, wyrwało się spod palców.

zgłoś

Jaro
16 lutego 2013 o 12:04

heh:) jaki dym o rytm i rym:) a to trzeba jak na wojnie tu przypieprzy tam pier... potem cisza spokój i tak w koło a maślaki stoją w occie i nad polem leci bociek; zwiastun przemian i narodzin, w tym wierszyku o to chodzi:) jest i humor i jest brzemię plus przylepię pod tym tekstem, rymy może się nie kleją tak jak maślak, gdzieś pod knieją, ale przecież grzybek biorę żeby zagryźć po setuchnie, bo bez grzybka jest kijowo każde oko rankiem spuchnie.Ciao:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się