27 września 2015

poezja

Jacek Sojan
Jacek Sojan

muza

kiedy Dionizos zasypia
ona czuwa
słucha jego oddechu
jak słucha się szumu morza

czasem dotyka jego czoła
ale wtedy ma wrażenie
jakby sunęła nad rafą koralową
porośniętą kolorowym lasem

nie obawia się rekinów
w jego śnie zachowują się jak koty
łaszą się i tańczą
w synchronicznym balecie

muza zanurza się w jego sen
a wtedy na samym dnie
łapiąc oddech
zamiast powietrza łyka Syraha
albo Carmenerę

i kiedy wydaje się jej że tonie
czuje obejmujące ją dłonie Dionizosa
jego usta wędrujące od wczoraj do jutra

muza cała sobą przylega do snu
kwitnąc na całej powierzchni wód
pachnących winem

ignoranci nazywają te kwiaty falami
znawcy i smakosze nazywają wierszami

bo tylko tacy
którzy mają odwagę
zanurzyć się w Syrahu Merlocie
i Carmenerze
spotkają muzę
i jej bodyguard'a Dionizosa

doremi
27 września 2015 o 23:12

muza nad muzami :)

zgłoś

LadyC
27 września 2015 o 23:34

to dlatego ja nigdy nie będę poetką ;)

zgłoś

Ania Ostrowska
28 września 2015 o 08:53

jak dla mnie, za dużo "jego"

zgłoś

Jacek Sojan
28 września 2015 o 22:35

doremi; raczej muza pomiędzy muzami!

zgłoś

Jacek Sojan
28 września 2015 o 22:36

LadyC; ??? Lady nie lubi wina? woli witaminę C? :)!

zgłoś

Jacek Sojan
28 września 2015 o 22:37

Ania O.; CZYTAJĄC proszę skreślać "jego"...A wtedy pozostanie już tylko "muza"...:)

zgłoś

Jacek Sojan
28 września 2015 o 22:39

Ania O; bez ale, racja...! :) trzeba zadziałać...dziękuję za słuszną uwagę! :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się