Koniec

Prawd wspomnę twoje słowa,
nim zamknę swoje oczy, snem otulony wiecznym.

Modlitwę resztką sił utoczę,
niech szybuje w górę ku tobie jak ptactwo.

Trwajcie moje chwile, kiedy czas, póki żyję,
nie karzcie batożyć mojej duszy,
niech wiara wypełni mi serce, co niebem i ziemią poruszy.

Dnia nie znając, końca nie dostrzegam
i gdy przyjdzie, to w śmierci objęciach z początkiem.

Mirosław Witold Butrym
4 kwietnia 2011 o 03:49

To super heol, że podobał się tobie mój tekst, dzięki za poparcie. Do widzenia.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się