Naprawdę rzadko daję minusy, ale tak patrząc na którąś już z tych liczb z ukośnikami, które fundujesz bez autorskiego słowa, wstawiam minus bez najmniejszych wyrzutów sumienia, kiedy przyszło mi do głowy, że mam dość tego, co pokazujesz - jakikolwiek jest powód tego natręctwa, kojarzy mi się z tępą masą i powtarzalnością procedur biurokracji. Które, wbrew wierze wielu, tyle mają związku z nieodwołalnością zachodów i wchodów słońca, ile im kot napłacze.
Naprawdę rzadko daję minusy, ale tak patrząc na którąś już z tych liczb z ukośnikami, które fundujesz bez autorskiego słowa, wstawiam minus bez najmniejszych wyrzutów sumienia, kiedy przyszło mi do głowy, że mam dość tego, co pokazujesz - jakikolwiek jest powód tego natręctwa, kojarzy mi się z tępą masą i powtarzalnością procedur biurokracji. Które, wbrew wierze wielu, tyle mają związku z nieodwołalnością zachodów i wchodów słońca, ile im kot napłacze.
zgłoś