|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (317) Dziennik (100) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (6) O autorze Znajomi (62) | |
stanu faktycznego studni
przelewania wężem stawów
od piwnicznych potopów
wiosennych przybrań
od szamba
od spuszczania kałuż
odławiania ryb i wiadrami
przenoszenia w silos
czasem deszczowy i melioracyjny
zimowy opiekun dwóch żab
budowniczy śnieżnego tunelu
pogromca czapli i wydry
na podwórku znalazł miejsce
gdzie przy klaśnięciu
najlepiej się roznosi echo
władca bezczelnego bojlera
który kapie i kapie
zapowietrzonych kaloryferów
uzdrowiciel
w czasie suszy podlewający śliwy
w fotelu przed telewizorem
z nogami w misce
którą krępuje się oddać
srebrny Jan od wody
.
dobrego Gabrysiu :) ależ ty masz pomysły!
zgłoś
dzięki, Marzenko:))
zgłoś
to jest to, Giocondo, co lubię, a nie zawsze się udaje:)*
zgłoś
aż zmierzwiłam sobie włosy z twoich słów:))* i lecę>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
zgłoś
Twoje opowieści zawsze przenoszą w jakieś inne wymiary - niby to się dzieje naprawdę ale... tak ulotnie, inaczej, niezwykle...
zgłoś
Chyle głowę przed niesamowitą wyobraźnią :)
zgłoś
bo to wszystko naprawdę, Leszku, tylko chachmęcę słowami - miłego ci dnia - uśmiechy, całusy::**
zgłoś
Małgorzato!!! tak widzę:)*
zgłoś
:)
zgłoś
ale fajnie:D
zgłoś
lubię takie klimaty :)
zgłoś
hossa, ezo - ;)**
zgłoś