|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (317) Dziennik (100) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (6) O autorze Znajomi (62) | |
Bo trzeba stanąć za mostem na Knybawie
i jak wzrokiem sięgnąć - Żuławy.
Na przykład w czasie powodzi 2010.
Wisła nie przeszła za wał, tylko polder
zalany. Pola, podsiąki. Dalej nisko i równo.
Kępy drzew. Zabudowania. Pełne kanały.
Drogą przez Malbork, Tolkmicko - jedziemy
do Fromborka. Nad zatoką wiatr. Statek
do zwiedzania. Robimy zdjęcia; później w
miasto na smażoną rybę z frytkami.
Zostałam sama na ławce, obserwując ludzi
zagubionych między stolikami - dzieci, psy,
gdy inni w planetarium.
.
extra ! wiesz? zdepresjonowałbym jedno: kręcących się- błądzących lub zagubionych? bliższe tytułu ? hey
zgłoś
bardzo dziękuję, wiese - właśnie słowa 'zagubionych' brakowało mi - hej! *
zgłoś
Jaki Ty masz instynkt!! Tak doskonale ten wiersz zakończyłaś
zgłoś
dziękuję, Wando - wiese mi dzisiaj podsunął słowo
zgłoś
:)))) nie depresuj sie Gabrysiu;)
zgłoś
staram się jak mogę, Bazyliszku:))
zgłoś
W pełnej dwuznaczności-depresja! Bardzo dobry wiersz.
zgłoś
no nie wiem, Jarku T. - mało lirycznie i prozaicznie...
zgłoś