16 november 2011

poetry

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

Depresja

Bo trzeba stanąć za mostem na Knybawie
i jak wzrokiem sięgnąć - Żuławy.

Na przykład w czasie powodzi 2010.
Wisła nie przeszła za wał, tylko polder
zalany. Pola, podsiąki. Dalej nisko i równo.
Kępy drzew. Zabudowania. Pełne kanały.

Drogą przez Malbork, Tolkmicko - jedziemy
do Fromborka. Nad zatoką wiatr. Statek
do zwiedzania. Robimy zdjęcia; później w
miasto na smażoną rybę z frytkami.

Zostałam sama na ławce, obserwując ludzi
zagubionych między stolikami - dzieci, psy,
gdy inni w planetarium.

.

ike
16 november 2011 at 10:54

extra ! wiesz? zdepresjonowałbym jedno: kręcących się- błądzących lub zagubionych? bliższe tytułu ? hey

report

gabrysia cabaj
16 november 2011 at 11:10

bardzo dziękuję, wiese - właśnie słowa 'zagubionych' brakowało mi - hej! *

report

Wanda Szczypiorska
16 november 2011 at 17:11

Jaki Ty masz instynkt!! Tak doskonale ten wiersz zakończyłaś

report

gabrysia cabaj
16 november 2011 at 19:47

dziękuję, Wando - wiese mi dzisiaj podsunął słowo

report

Bazyliszek
16 november 2011 at 19:51

:)))) nie depresuj sie Gabrysiu;)

report

gabrysia cabaj
16 november 2011 at 20:54

staram się jak mogę, Bazyliszku:))

report

Jarosław Trześniewski
17 november 2011 at 10:56

W pełnej dwuznaczności-depresja! Bardzo dobry wiersz.

report

gabrysia cabaj
17 november 2011 at 11:30

no nie wiem, Jarku T. - mało lirycznie i prozaicznie...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register