31 października 2011
Jubilat
Przyjmuje gratulacje i życzenia zdrowia, mówiąc
- no już dobrze, dobrze.
Przyjechał ostatni brat z żoną i wręcza prezenty:
miody z pasieki, w której ma udział,
wędzone wyroby z dziczyzny,
najdelikatniejsze, hiszpańskie brandy,
słynne galaretki z Turcji,
białą koszulę z firmy, której akcje dobrze stoją,
czarne rękawiczki ze skóry,
orzechy, bo nieźle obrodziły.
Łatane dżinsy i flanelową koszulę odłożył
na krzesło - teraz uśmiecha się
pod krawatem.
Może ma w pamięci włókowanie pola przed siewem,
albo nocne orki, żeby zdążyć przed zimą.
Później opowie, jak brat robił zielnik na biologię
i miał problem z panią od francuskiego w liceum,
a na studiach w Poznaniu musiał iść na operację
usunięcia ostróg.
Z biegiem lat jacy oni podobni -
te same siwe włosy,
w źrenicach wyblakłe panienki.
Patrzę za okno na wysoką daglezję, jodłę koreańską,
czarne sosny, cyprysy, które kiedyś, w maju, dostał
od brata - takie małe sadzonki.
.
23 lutego 2026
Yaro
23 lutego 2026
Yaro
23 lutego 2026
Jaga
23 lutego 2026
wiesiek
22 lutego 2026
sam53
22 lutego 2026
wiesiek
22 lutego 2026
jeśli tylko
22 lutego 2026
jesienna70
22 lutego 2026
sam53
22 lutego 2026
sam53